ZATOR 2007 czyli…młodzież na start!!

Zarząd Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Bielsku-Białej, pod patronatem Rady ds. Młodzieży Zarządu Głównego Polskiego Związku Wędkarskiego w Warszawie, przy współudziale Burmistrza Miasta ZATOR, byli organizatorami XXII edycji XXII OGÓLNOPOLSKIEGO TURNIEJU MŁODZIEŻY WĘDKARSKIEJ, który odbył się po raz PIĄTY w mieście ZATOR. Ta wspaniała impreza odbyła się w dniach 30.08-02.09.2007r.

W turnieju brały udział trzyosobowe drużyny, w trzech kategoriach:
do lat 12
od lat 12 do lat 14
od lat 14 do lat 16,

a rozgrywanymi konkurencjami były: test ekologiczno-wędkarski test sprawnościowy, zawody rzutowe, zawody spławikowe.

Podobnie jak w latach ubiegłych, na posiedzeniu Komisji ds. Młodzieży naszego Okręgu – przy poparciu naszych władz związkowych, postanowiliśmy i w tym roku zgłosić naszych młodych wędkarzy do startu w tym turnieju.
Do startu w tegorocznym turnieju postanowiliśmy zgłosić młodą, lecz już doświadczoną drużynę, która uzyskała wspaniałe wyniki na Olimpiadzie Młodzieży w Warszawie. Wyrazili oni zgodę na start i zaczęli intensywne treningi. A pracy było naprawdę dużo. Wielogodzinne treningi rzutowe, oprócz tego ogarnięcie ogromu wiedzy z zakresu ekologii i wędkarstwa. Naprawdę ciężka i wyczerpująca praca.

I tak oto 30 sierpnia, drużyna Okręgu P.Z.W Białystok w składzie:
Joanna Brzyska – Koło P.Z.W Wasilków
Mateusz Dąbrowski – Koło P.Z.W Wasilków
Łukasz Gryko – Koło P.Z.W Gródek

wraz z opiekunami, kolegami Zbigniewem Wróblewskim i Andrzejem Białous z Koła PZW ,,Okoń” Białystok, wyruszyła w długą trasę do Zatoru.

Wyjechaliśmy wcześnie rano. Według naszych obliczeń, przy bezpiecznej i spokojnej jeździe, powinniśmy zameldować się na miejscu około godziny czternastej. Jednak tak się nie stało. Podróż mieliśmy koszmarną. Potężne korki na drogach, jakieś dziwne objazdy, często źle oznakowane, znacznie opóźniały naszą podróż. Na dodatek miasto Kraków też spłatało nam potężnego figla, bo przejechanie go zajęło nam mnóstwo czasu, ze względu na prace remontowe ulic. Nic więc dziwnego, że do Zatoru dojechaliśmy straszliwie zmęczeni o godzinie 21:30. Zostaliśmy zakwaterowani, otrzymaliśmy od organizatora pamiątki z imprezy i paczki ze słodyczami, dowiedzieliśmy się co było na odprawie kierowników drużyn. Udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.

PIĄTEK – 31 sierpień 2007r.
Ranek przywitał nas piękną, słoneczną pogodą i ciepłem. Rozpoczęcie turnieju wyznaczono na godzinę 9:00 . Jeszcze tylko śniadanie, omówienie przez nas taktyki zawodów rzutowych i udajemy się na uroczyste otwarcie zawodów. Wszystkie drużyny ustawiają się na asfaltowym placu, obok stadionu miejskiego. Każda drużyna oznakowana jest tablicą, z nazwą reprezentowanego okręgu.
Godzina 9:00. Rozpoczyna się oficjalne otwarcie XXII Turnieju. Na uroczystości obecni są: Pan MARIUSZ MAKUCH – Radny Powiatowy, Szef Promocji Urzędu Gminy Miasta Zator, Podinspektor GRZEGORZ ŚRODA – Komendant Komisariatu Policji w Zatorze, Pan FRANCISZEK SAŁACIAK – Prezes Koła P.Z.W w Zatorze, Pan WIT KASIA – Prezes L.Z.S Zatorzanka.
Wszystkich gości przedstawia Pan ZBIGNIEW PSZCZELIŃSKI – Dyrektor Biura Zarządu Okręgu PZW w Bielsku-Białej. Życzy wszystkim zawodnikom wspaniałej przygody, wspaniałych sportowych wyników, godnej rywalizacji.
Wywołuje zwycięską drużynę z roku ubiegłego. Do masztu podchodzi drużyna z Katowic: Eliza Pecyna (kadra Polski), Paweł Sobota (kadra Polski) i Michał Barwicki, którzy przy dźwiękach hymnu narodowego wciągają biało-czerwoną flagę na maszt. Podniosła to chwila!
Następnie Pan Mariusz Makuch oficjalnie otwiera Turniej. Przy dźwiękach marsza wszystkie drużyny opuszczają plac.
Godzina 10:30. Rozpoczyna się pierwsza konkurencja – rzutowe zawody wędkarskie. Rozegrany ma być trójbój spinningowy. Rzutnie rozstawione, sędziowie gotowi. My, jako drużyna z Białegostoku czujemy się w tej konkurencji pewnie. Na treningach uzyskiwaliśmy bardzo dobre wyniki. Nie powinno być źle.

Obserwuję poziom zawodów. Nie jest równy. Dominują oczywiście zawodnicy kadry narodowej. Ale obserwując nowych, młodych zawodników, ich techniki rzutów, ich zachowanie się na zawodach, widzę ogrom pracy jaki włożyli w to ich opiekunowie i trenerzy. Chwała im za to !!!
Mniej więcej w połowie ,,rzutówki” niebo chmurzy się, zrywa się dość silny wiatr. To znacznie utrudnia zawodnikom wykonywanie rzutów. Oczywiście klasą dla siebie są znakomici zawodnicy rzutowi – Paweł Sobota i Eliza Pecyna, członkowie kadry narodowej. Ale również i zawodnicy z Białegostoku mają tu także coś do powiedzenia. Joanna Brzyska w Arenbergu uzyskuje wynik 88. Nieźle też rzucają odległość. Jedynie w konkurencji skisha ustąpili Bydgoszczy.
Koniec konkurencji. Z niecierpliwością czekamy na podsumowanie wyników.
Po obiedzie udajemy się do sekretariatu zawodów. Są wywieszone już wyniki. I tu mamy powody do radości. Zajmujemy pierwsze miejsce, przed drużyną z Katowic i Kielc. Brawo Białystok !!!
Chwila odpoczynku. Idziemy nad rzekę Skawę, spacerujemy i analizujemy nasz start rzutowy. Na razie jest bardzo dobrze. Ale przed nami jeszcze kilka konkurencji turnieju. Rozważamy nasze szanse i wiemy że zadanie będzie trudne na zdobycie dobrego miejsca końcowego.
Dziś jeszcze jedna konkurencja – spławikowe zawody wędkarskie instruktorów młodzieżowych. W barwach naszego okręgu wystąpi Zbyszek Wróblewski.
Jest godzina 15:00. Wszyscy zawodnicy i opiekunowie zebrali się nad miejscem zawodów – zbiornikiem Piastowskim. Oczywiście jak zwykle czynności rutynowe przed zawodami. Losowanie, krótka odprawa dla zawodników. Łowimy każdą rybę i przechowujemy w siatkach. Jedynie w wypadku złowienia sandacza obowiązuje wymiar ochronny.
Godzina 16:00…i jest sygnał do rozpoczęcia zmagań. Dominuje metoda skróconego zestawu. Padają też pierwsze ryby. Płocie, krapie, leszcze, karpie. Także łowiona ukleja wygląda imponująco. Kibicujemy dla Zbyszka. Nie ma on co prawda dużych ryb na swoim stanowisku, ale też nie jest zerowy. Pogoda nadal pochmurna, zaczyna wiać co raz większy wiatr. Bardzo ładnie łowi reprezentant Szkółki Bydgoszcz – Wojtek Kwocz. Jest zdecydowanym liderem. Po nim Romek Bubel z Myszkowa. Również Pan Franciszek Sałaciak dotrzymuje im kroku.
Ostatnia godzina zawodów. U Zbyszka jest branie. Zacięcie, krótki hol i w podbieraku ląduje sandacz!. Niestety, 30 centymetrowy. Wraca z powrotem do wody. Szkoda!
Pogoda zmienia się diametralnie. Wiatr cichnie, na niebie pojawia się słońce. Na zbiorniku gładka tafla wody. ,,Takie warunki lubi tu ukleja” – mówi do mnie Pan Zbyszek Pszczeliński. Okazuje się że ma rację. Zawodnicy zaczynają łowić naprawdę dorodne ukleje.
Ale i oto końcowy sygnał zawodów. Wędki z wody. Do pracy przystępuje komisja wagowa. Obserwuję ważenie, podziwiam naprawdę piękne ryby złowione przez zawodników – przede wszystkim leszcze i karpie. Jest czterech ,,zerowych”. Ale przecież nie o to chodzi. Dla nich to przecież tylko dobra zabawa.
Zawody wygrywa Wojtek Kwocz ze Szkółki Bydgoszcz, wynikiem 3.085pkt, przed Romanem Bublem z Myszkowa 2.000pkt, Bogdanem Pyrdziakiem z Bielska-Białej 1.730pkt i Franciszkiem Sałaciakiem z Zatoru 1.480pkt. Również dobry wynik uzyskuje Marek Niedźwiadek z Lublina, uzyskując wynik 1.230pkt.
Tak oto kończy się pierwszy dzień turnieju. Jeszcze tylko kolacja i udajemy się na zasłużony wypoczynek. Co nam przyniesie jutro?

SOBOTA – 1 wrzesień 2007r.
To co ujrzeliśmy za oknami nie napawało nas optymizmem. Mocno zachmurzone niebo, silny i porywisty wiatr. Temperatura powietrza znacznie spadła. A przecież dziś zawody spławikowe. W niezbyt dobrych nastrojach udaliśmy się na śniadanie.
Godzina 9:00. Wszyscy zawodnicy i opiekunowie ponownie zebrali się nad zbiornikiem. Losowanie, odprawa zawodników. Sędzia główny oznajmia wszystkim, że w przypadku intensywnych opadów zawody zostaną w tym momencie przerwane, a złowiona ryb zostanie zważona. Będzie to wynik końcowy, zaliczany do końcowej punktacji tej konkurencji. I jeszcze jedna uwaga. W przypadku zacięcia przez zawodnika naprawdę dużej ryby, opiekun może ją podebrać.
Wszyscy są już na swoich stanowiskach. Na przygotowanie do zawodów mają 1,5 godziny. Mieszanie zanęt, gruntowanie stanowisk, zbrojenie wędek…i do boju!
Po kilkunastu minutach łowione są już pierwsze ryby. Okonie, krąpie, ukleje, leszcze. Dochodzi do mnie wiadomość o dużym karpiu. Okazuje się, że nie został złowiony – wyprostowanie haczyka! Deszcz ciągle pada, by w pewnym momencie przeistoczyć się w ulewę. Na szczęście trwa to niewiele. Deszcz słabnie. Pan Zbyszek Pszczeliński pociesza wszystkich i podtrzymuje na duchu. Dzwonił właśnie do kolegi z Oświęcimia i przekazuje nam dobrą nowinę. W stronę Zatoru przemieszcza się wspaniała pogoda. Dobra nasza! Na moim przeciwległym brzegu, gdzie startuje najstarsza kategoria wiekowa – do lat 16, wielkie poruszenie. Dochodzą mnie słuchy o dużym leszczu, którego nie może wyholować jeden z zawodników. To już godzina, a ryba jest nadal w wodzie. Przechodzę na ten sektor. Faktycznie. Szczytówka wędki mocno wygięta w pałąk, ryba nie daje za wygraną. Zawodnik również nie. Widzę wspaniałe ,,odjazdy”, naprawdę dużego leszcza. Sytuacja przeciąga się w nieskończoność. Nareszcie. Leszcz zostaje podciągnięty do góry, powoli łapie powietrze. Opiekun z podbierakiem już czeka. Jeszcze chwila…i piękny leszcz ląduje w podbieraku zawodnika. Okrzyk radości i gratulacje od opiekuna i zgromadzonych kibiców.
Pytam o powód tak długiej walki z rybą. To przecież 1 godzina i 17 minut. I co się okazuje. Przyczyną tego był bardzo cienki zestaw i mały haczyk.
Po zawodach dowiedziałem się, że żyłka główna miała średnicę 0,08mm, przypon wykonany był z żyłki o grubości 0,06mm, haczyk nr20, guma 0,70mm. Sam leszcz miał wymiar 61cm i ważył 2.680kg. Szczęśliwym łowcą tak wspaniałej ryby był zawodnik z Częstochowy OSKAR TONDER. W czasie gdy Oskar złowił tą rybę, na przeciwległym brzegu inny zawodnik – DOMINIK SĘK z Zatora również złowił leszcza. Jego leszcz ważył 2.800kg. Hol trwał zdecydowanie krócej, bo tylko 5 minut. Natomiast jego zestaw wyglądał następująco: żyłka główna 0,10mm, przypon 0,08mm, hak nr16 i guma 1,0mm..
Pan Zbyszek miał rację. Wiatr ucichł, na niebie pokazało się słońce, temperatura powietrza wzrosła. Szkoda że tylko na 0,5godziny do końca zawodów. Ale mówi się trudno. Oskar wylosował stanowisko obok naszej zawodniczki – Joasi Brzyskiej. Mogłem zatem obserwować jak łowił. Po złowieniu tego dużego leszcza ,,zaliczył” pięknego karpia, klenia i kilka pięknych krąpi. W tym czasie nasza zawodniczka – Joasia  złowiła także leszcza, który ważył 1.190kg.
Oto sygnał kończący zawody. Przybywa komisja wagowa. Ryby są ważone i wypuszczane z powrotem do wody.
A jak tego dnia łowili najlepsi zawodnicy?
Oskar Tonder (Częstochowa)-5.140kg, Dominik Łój (Bydgoszcz)-3.350kg, Dominik Sęk (Zator)-3.345kg, Kacper Kwocz (Bydgoszcz Szkółka)-3.205kg, Krzysztof Pyrdziak (Bielsko-Biała)-2.870kg, Michał Barwicki (Katowice)-2.445kg, Rafał Orzoł (Katowice)-2.360kg.
Niestety, my z wynikiem 1.415pkt zajęliśmy miejsce 12. Spadliśmy po tej konkurencji na miejsce VI.
Po obiedzie wszyscy zebrali się w miasteczku rowerowym, gdzie poszczególne drużyny rozgrywały mini turniej pod nazwą ,,Bezpieczna droga do szkoły”. Walczono o puchar Komendanta Powiatowego Policji w Oświęcimiu. Zawodnicy musieli wykazać się wiedzą z prawa o ruchu drogowym, przejechać na rowerze specjalny tor przeszkód. Turniej ten nie zaliczał się do punktacji głównej. Zwyciężyła drużyna z Zatoru, przed Ciechanowem i Poznaniem. My zajęliśmy miejsce czwarte.
Ponieważ do kolacji zostało trochę czasu, organizator postanowił że rozegramy dzisiaj test sprawnościowy. Były to rzuty woreczkiem, z pozycji siedzącej do wiader zanętowych. Rzucano z odległości 6, 8 i 10 metrów. Za każde umieszczenie woreczka w wiadrze, zawodnik otrzymywał 2 punkty. Jest to konkurencja naprawdę trudna. Wygrała drużyna z Bielska-Białej, drugą była Bydgoszcz Szkółka. My zajęliśmy miejsce trzecie, co pozwoliło nam utrzymać się na miejscu VI w tabeli.

NIEDZIELA – 2 wrzesień 2007r.
Przed nami ostatni dzień turnieju i ostatnia konkurencja, jakim był test ekologiczno – wędkarski. O godzinie 9:00 wszyscy zebrali się w świetlicy ośrodka campingowego ,,Nad Skawą”. Trzyosobowe komisje czuwały nad przebiegiem tej konkurencji. Każdy zawodnik losował zdjęcia trzech ryb i musiał określić: nazwę wylosowanej ryby w języku polskim, łacińskim, podać wymiar i okres ochronny. Były też pytania z zakresu wiedzy ekologicznej. Zwyciężyła drużyna z Częstochowy, przed Kielcami i Ciechanowem. My zajęliśmy miejsce VII.
Tak oto turniej powoli dobiegał końca. Pozostało tylko uroczyste zakończenie.
Godzina 13:30. Na placu stoją już wszystkie drużyny. Na stole eksponowanych jest 25 pucharów, oraz mnóstwo nagród.
Zaczyna się część oficjalna.
Dyrektor Biura Z.O Bielsko-Biała Pan Zbigniew Pszczeliński serdecznie wita przybyłych na uroczystość zakończenia gości honorowych, w osobach:
Pana dr STANISŁAWA ORLICKIEGO – Przewodniczącego Rady Miasta Zator, Pana MIROSŁAWA IWAŃSKIEGO – Prezesa Z.O P.Z.W Katowice, Przewodniczącego Rady ds. Młodzieży Z.G P.Z.W, Pana ZYGFRYDA PATKA – Prezesa Z.O P.Z.W Bielsko-Biała, Podinspektora GRZEGORZA ŚRODĘ – Komendanta Komisariatu Policji w Zatorze, Panią ELŻBIETĘ MOSTOWIK – Dyrektora Ośrodka Kultury w Zatorze. Wielkie brawa!!!
Pan Zbigniew Pszczeliński dziękuje wszystkim zawodnikom i ich opiekunom za wspaniałą imprezę. Odczytuje klasyfikację generalną turnieju, a honorowi goście dekorują zwycięzców. Są to piękne puchary i pamiątkowe dyplomy. Dziewczyny otrzymują biżuterię złotą i srebrną, a także zegarki, które ufundował sponsor prywatny. Każdy uczestnik otrzymuje prezenty, pozyskane przez organizatora od sponsorów prywatnych.
Do masztu podchodzi zwycięska drużyna tegorocznego turnieju z KATOWIC. Przy dźwiękach hymnu narodowego opuszczają oni flagę z masztu.
Tak oto XXII OGÓLNOPOLSKI TURNIEJ MŁODZIEŻY WĘDKARSKIEJ – ZATOR 2007 przechodzi do historii.
Pozostały niezapomniane chwile, pozostała w pamięci kolejna wspaniała przygoda wędkarska.
DO ZOBACZENIA ZA ROK!!!

W imieniu swoim, zawodników i Zarządu Okręgu P.Z.W Białystok składam serdeczne podziękowanie organizatorom turnieju, sędziom, oraz zawodnikom za stworzenie niezapomnianych chwil i atmosfery turnieju. Szczególne podziękowanie składam Panu ZBIGNIEWOWI PSZCZELIŃSKIEMU (dobremu duchowi turnieju!!!), za jego trud i czuwanie nad całością turnieju. Dziękuję trenerom i opiekunom drużyn, za włożenie ogromu prac w przygotowanie młodzieży do turnieju. Dziękuję także sponsorom, za stworzenie bogatej oprawy turnieju.

OFICJALNE WYNIKI:
I miejsce – KATOWICE – 48pkt
II miejsce – KIELCE – 63pkt
III miejsce – BIELSKO-BIAŁA – 73pkt
IV miejsce – BYDGOSZCZ Szkółka Wędkarska – 77pkt
V miejsce – BIAŁYSTOK – 78pkt
VI miejsce – CZĘSTOCHOWA – 80pkt
VII miejsce – GDAŃSK – 88pkt
VIII miejsce – SKIERNIEWICE – 92pkt
IX miejsce – ZATOR – 94pkt
X miejsce – CIECHANÓW – 97pkt
XI miejsce – MYSZKÓW – 101pkt
XII miejsce – BYDGOSZCZ – 105pkt
XIII miejsce – LUBLIN – 114pkt
XIV miejsce – POZNAŃ – 126pkt
XV miejsce – SIEDLCE – 138pkt
XVI miejsce – GDYNIA PORT – 175pkt

SPONSORZY TURNIEJU:
1.Urząd Miasta Zator
2.Komenda Powiatowa Policji w Oświęcimiu
3.Zatorskie Towarzystwo Wędkarskie
4.Spółdzielnia ,,DOMENA” Bielsko-Biała
5.PPUH ,,KOMES” Bielsko-Biała
6.Włodzimierz Kuźma ,,AGAMIS” Kęty
7.Jan Dryjak FINISH-a Kęty
8.Ewa i Tadeusz Michalczyk Hurtownia ,,EVITA” Bielsko-Biała
9.,,ANGLER SPORT” Janusz Matusiak Kobiernice
10.ZPU ,,ADMOT” Jacek Adamiec Mazańcowice
11.,,ROBINSON EUROPE” Bielsko-Biała
12.Kwiaciarnia Bronisław Ligęza
13.,,FISHING MART” Bielsko-Biała
14.Pracownia Złotnicza Władysław i Barbara Kuśnierz Kęty
15.Sklep ,,ARA” Krzysztof Gwiazdoń Oświęcim
16.Sklep ,,BORMAK” Małgorzata Borowska Oświęcim
17Sklep Wędkarski Władysława Sałaciak Zator
18.Zakłady Cukiernicze ,,SKAWA” Wadowice
19.Anna Herman
20.PPH ,,ALU-RES” Adam Rączka Kobiernice

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.