Towarzyskie zawody „Barweny”

W miniony weekend, 10 oraz 11 listopada odbyło się huczne zakończenie sezonu, organizowane przez sekcję spinningową Podlaskiego Klubu Wędkarskiego „Barwena”.

Miejscem zbiórki został wyznaczony doskonale znany wędkarzom zajazd położony tuż przy samej Narwi, „Bar u Dany”.Zawody miały charakter towarzyski, w związku z czym nagradzany został łowca najdłuższych ryb z poszczególnych gatunków: sandacz, szczupak oraz okoń.

W sobotę 10 listopada na starcie zgłosiło się około 15 wędkarzy, aktywnie biorących udział w Spinningowym Grand Prix Okręgu Białystok. Po omówieniu spraw organizacyjnych oraz „zaliczeniu” wpisowego zawodnicy ruszyli do boju. Szybko zapadający zmrok wymusił skrócenie czasu łowienia do 4 godzin. Pomimo tego już pierwszego dnia uczestnikom udało się złowić wymiarowe ryby we wszystkich nagradzanych gatunkach !

O godzinie 17 wszyscy z jednym wyjątkiem zajęli swoje nocne stanowiska we wspomnianym barze. Po zaserwowaniu przez szefową żurku oraz karkówki rozpoczęła się niemające tego wieczoru końca debata. Nie zdradzając zbyt wielu szczegółów, wydaje mi się, że odpowiednim komentarzem dla tego wieczoru jest zdanie umieszczone na tabliczce w Wiźnie : „Przechodniu, powiedz Ojczyźnie, żeśmy walczyli do końca, spełniając swój obowiązek.” 😀 .

W niedzielę o godzinie 6 nad ranem Barweniarze stawili się na śniadaniu. Sycący bigos z kiełbasą jednych postawił na nogi, drugich rozłożył na łopatki (Pozdro Beny 😳 ). W każdym bądź razie po ustaleniu powrotu na miejsce zbiórki na godzinę 12, prawie wszyscy ruszyli nad wodę. Jak się później okazało, nikomu nie udało się złowić większych ryb od tych złowionych dnia pierwszego.

Lista zwycięzców:

  • Najdłuższy Okoń – Cezary Baraszko -31 cm
  • Najdłuższy Szczupak -Radosław Kulesza – 58 cm
  • Najdłuższy Sandacz – Artur Kaczurak -53cm

Prawdopodobnie wpłynęła na to długa wieczorna dogrywka do pierwszej tury. Po nagrodzeniu zwycięzców pamiątkowymi pucharami zawodnicy rozjechali się w swoje strony. Na pewno każdy z nas z niecierpliwością czeka na kolejny rok wspólnych zmagań, którym zawsze towarzyszy zdrowa oraz sportowa rywalizacja. Ze swojej strony dziękuję wszystkim za poświęcony czas w organizację zawodów oraz całą ich otoczkę. Do zobaczenia w 2013 roku, oczywiście jeśli Majowie się mylili 😈

Mam nadzieję, że tego typu impreza na stałe zagości w naszym kalendarzu, oczywiście jeśli Pani Danuta na to pozwoli.

Tekst i fot.: Mariusz Waszkiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *