Starcie najlepszych w Czarnej Białostockiej

5

W dniach 16 i 17 maja 2009 roku, na wodach pięknego zalewu w Czarnej Białostockiej, zostały rozegrane spławikowe zawody wędkarskie, o tytuł MISTRZA OKRĘGU BIAŁOSTOCKIEGO. Na starcie tegorocznej imprezy stanęli najlepsi zawodnicy Kół naszego okręgu, wyłonieni w swoich zawodach eliminacyjnych.

Główną komisję sędziowską tegorocznych mistrzostw stanowili:
Wiesław Zdanowicz – sędzia główny (klasa krajowa)
Krzysztof Borowski – zastępca (klasa krajowa)
Franciszek Pilcicki – sędzia sekretarz (klasa krajowa).

16 maj 2009 rok – sobota.
Ranek przywitał nas piękną pogodą. Ciepło, słonecznie, prawie bezwietrznie. W tym dniu startowali zawodnicy w kategoriach: ,,juniorów” – 9 zawodników, ,,kobiet” – 9 zawodniczek i ,,kadetów” – 3 zawodników. Oni to reprezentowali Koła PZW z: Czarnej Białostockiej, Bielska Podlaskiego i Białegostoku (Miejskie, PKP, Okoń, Sazan, Akwen i Nr1).  Po potwierdzeniu startu nastąpiło uroczyste otwarcie mistrzostw. Flagę na maszt wciągnęli ubiegłoroczni mistrzowie okręgu w tych kategoriach wiekowych. Głos zabrał sędzia główny zawodów, a po nim obecny na dzisiejszej imprezie nowy Prezes Zarządu Okręgu PZW w Białymstoku, kolegaRYSZARD BRONISZEWSKI. Życzyli oni wszystkim zawodnikom uzyskania jak najlepszych wyników. Ponadto sędzia główny omówił regulamin dzisiejszych zawodów. Po losowaniu, zawodnicy udali się na swoje stanowiska, gdzie przygotowywali się do startu w pierwszej turze. Jeszcze tylko odprawa dla sędziów, przydzielenie sektorów i mogliśmy zaczynać.

Trzeci sygnał obwieścił początek rywalizacji. Dominują zawodnicy łowiący długimi wędziskami (metoda skróconego zestawu). Są zawodnicy preferujący wędki nieco krótsze – 6, 7 i 8 metrowe, oraz łowiący wędkami odległościowymi (myślę, że była to metoda najmniej skuteczna).
Po około 10 minutach, łowione są już pierwsze ryby. Płotki, krąpie, leszcze, okonie i jazgarze. Jednak są to ryby niewielkie. Ale w tym wypadku liczy się każda. W tym dniu miałem przyjemność sędziowania najmłodszej grupy zawodników. Z przyjemnością obserwowałem ich przygotowania na stanowiskach, a później łowienie. Nie odbiegali niczym od swoich starszych kolegów. Skupienie, poprawna technika łowienia. Wszystkie uwagi swoich trenerów wykonywali wzorowo. A trenerami ich byli oczywiście ojcowie i dziadkowie – doświadczeni wędkarze. Już od początku tury na czoło wysunął sięSebastian Kuklicz – 12 letni zawodnik z Czarnej Białostockiej. Cenne wskazówki taty Grzegorza przynosiły efekty. On łowił metodą skróconego zestawu i muszę przyznać że wędkował perfekcyjnie. Dzielnie dotrzymywała mu kroku 10 letnia Karolina Pieczko z Czarnej Białostockiej, łowiąca pod czujnym okiem swego taty Zbyszka. W pierwszej turze nie złowiono większych ryb, ale wyniki jakie uzyskali zawodnicy były bardzo dobre. W czasie przerwy zawodnicy losowali stanowiska do drugiej tury. Był też czas na posiłek.

Druga tura pod względem wyników był lepsza, chociaż łowiono nadal ryby niewielkie. W sektorze kobiet zawodniczki co prawda łowiły też karpie i liny, ale te nie miały odpowiedniego wymiaru. Trafiały z powrotem do wody. Oto końcowy sygnał dzisiejszych mistrzostw – a więc koniec dzisiejszych zmagań.
Obok sekretariatu zawodów zebrali się wszyscy. Komisja ustala końcowe wyniki. Na poczęstunek zaprasza dzisiejszy kucharz – Henio Statucki, z Koła PZW ,,Akwen”. Serwuje wspaniałe kiełbaski i krupnioki prosto z grilla. Apetyty dopisują, wspaniała atmosfera zawodów. Wszyscy choć zmęczeni, nie okazują tego.  Sędzia główny zawodów wita Dyrektora Biura ZO PZW w Białymstoku, kolegę Jerzego Łuckiego. Odczytuje oficjalne wyniki. Tegoroczni mistrzowie otrzymują nagrody honorowe, czyli pamiątkowe puchary, medale i dyplomy. Uroczyście nadawane są im tytuły MISTRZÓW OKRĘGU NA ROK 2009.
Jeszcze tylko podziękowania od władz Zarządu Okręgu, życzenia szczęśliwego powrotu do domu. Flagę z masztu opuszczają tegoroczni mistrzowie.

6

17 maj 2009 rok – niedziela.

Znowu jesteśmy nad zalewem. Niestety, dzisiaj są diametralnie inne warunki pogodowe. Niska temperatura powietrza, padający deszcz, nisko wiszące chmury, wiejący wiatr. Jednak dla nas, wędkarzy nie ma złej pogody. Dzisiaj startują dwie kategorie wiekowe – ,,seniorzy” – 49 zawodników i kategoria U-22, czyli ,,młodzieżowcy” – 6 zawodników (są to zawodnicy w przedziale wiekowym 19-22 lata).
Z kolei ci zawodnicy reprezentowali Koła PZW naszego okręgu z: Czarnej Białostockiej, Augustowa, Suwałk, Siemiatycz, Bielska Podlaskiego, Łap, Narwi, Hajnówki, Choroszczy i Białegostoku (Okoń, Nr9, Nr5, Nr1, Sazan, Elektrociepłownia, PKP, KPK, Skish i Akwen).

Oprócz pogody i ilości zawodników, nie zmienił się tylko skład sędziowski. Po potwierdzeniu startu przez zawodników, losowaniu stanowisk, zawodników przywitał serdecznie Prezes Zarządu Okręgu. Sędzia główny omówił regulamin zawodów. Ubiegłoroczny mistrz okręgu, kolega Marek Alefierowicz, z Koła Nr1 Białystok, wciągnął flagę na maszt. Dwie tury zawodnicy rozegrali przy zmiennej pogodzie tego dnia. Deszcz padał z przerwami, były chwile gdy na niebie świeciło słońce. Łowiono, jak to mówią zawodnicy ,,drobnicę” – a więc płotki, okonie, leszczyki, jazgarze, krąpiki, niewymiarowe karpie i liny. Były co prawda wymiarowe liny, ale były to nieliczne przypadki. Również i dzisiaj stwierdziłem, że druga tura zawodów była lepsza pod względem wagowym od pierwszej. Po zakończonych zawodach wszyscy zebrali się przy sekretariacie. Był poczęstunek – oczywiście w roli głównej Henio Statucki.
Jeszcze tylko dekoracja zwycięzców, czyli nowych mistrzów na rok 2009 (nagrody honorowe). Podziękowania od władz Zarządu Okręgu i życzenia szczęśliwego powrotu do domu. Na koniec tradycji stało się zadość i nowy Mistrz Okręgu w kategorii seniorów wylądował w wodzie.
Do zobaczenia za rok !!!.

Ja, ze swej strony składam serdeczne podziękowania:
– Zarządowi Okręgu PZW w Białymstoku – za wzorową organizację tegorocznych mistrzostw i sponsoring
– Zarządowi Koła PZW nr39 w Czarnej Białostockiej – za ogrom pracy włożonej w techniczną obsługę zawodów
– sędziom – za obiektywne i sprawne sędziowanie imprezy
– zawodnikom – za sportową rywalizację i stworzenie niezapomnianej atmosfery zawodów.

A teraz moje NAJ:
– największa waga złowionych ryb w turze – Cezary Cieślewski (Koło PZW ,,Sazan” Białystok) – 4.865kg
– najmłodszy zawodnik – Karolina Pieczko (Koło PZW nr39 Czarna Białostocka) – 10 lat
– najrówniej łowiący zawodnik – Romanowski Łukasz (Koło PZW nr39 Czarna Białostocka): I tura – 3.760 kg, II tura – 3.560 kg
– największa skrajność – Szczepura Mariusz (Koło PZW nr1 Białystok): I tura – 0,960 kg, II tura: 4.840 kg
– największa sensacja – zdobycie tytułu Mistrzyni Okręgu przez zawodniczkę z Koła PZW nr39 w Czarnej Białostockiej – Elżbietę Romanowską (wygrana z aktualną Mistrzynią Polski)
– największa ilość zdobytych tytułów Mistrza Okręgu:
1.zawodnicy Koła PZW nr39 Czarna Białostocka – 3 (kadet, kobieta, senior)
2.zawodnicy Koła PZW ,,Sazan” Białystok – 2 (junior, U-22).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *